Aby poszukać psa kliknij  psy do adopcji

Na początku października 2007 roku pensjonariusz zakładu karnego w Grudziądzu Jerzy Gil zwrócił się do fundacji Canis o pomoc dla dokarmianych przez siebie kotów, które żyją na terenie zakładu. Brakowało mu karmy, koty nie miały domków. Fundacja Kot z Torunia podjęła się wcześniej sterylizacji kilku z nich. ?
Jeśli ktoś z Państwa chciałby wysłać karmę podopiecznym pana Jerzego prosimy o puszki, suchy pokarm i mleko w proszku. Koszt wysyłki paczki o wadze do pięciu kilogramów pocztą wynosi 9, 50 zł. Paczki można dostarczyć również osobiście na teren zakładu - koniecznie w pudełku kartonowym.
Chcesz pomóc?
Napisz do nas:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript." mce_' + path + '\'' + prefix + ':' + addy847 + '\'>'+addy_text847+'<\/a>'; //--> lub zadzwoń: 0-22-833-81-30, 0-693-34-99-78.

 

Sterylizacja i dach nad łebkiem

Kiedy w zakładzie karnym pojawiły się liczne szczury, postanowiono sprowadzić koty, by je wytępiły. Narzędziami do likwidacji szczurów były ciężarne kotki. Apele o sterylizację nie odnosiły skutków, kotów stale przybywało, różnie też kończyły swój żywot.

Zimą 2007 roku plaga szczurów została opanowana, uznano więc, że koty spełniły swoje zadanie i z prawdziwie ludzką logiką zamknięto im dostęp do piwnic, gdzie wcześniej zrobiono dla nich specjalne wejścia. Zostały pod gołym niebem, na deszczu i mrozie, zdane na łaskę pensjonariuszy, którzy nie zawsze są wielbicielami zwierząt, co więcej nierzadko posuwają się do ich straszenia i dręczenia.

Koty, które żyją na terenie zakładu karnego są miłe, przylepne, chętnie garną się do każdego, kto okaże im sympatię. Każdy z nich z całego kociego serduszka pragnie mieć dom i swojego pana - a my zachęcamy do adopcji nowego członka rodziny. W tej chwili na terenie zakładu karnego żyje 11 kotów. Ponieważ nie ma możliwości zrobienia zdjęć pan Jerzy własnoręcznie narysował portrety swoich podopiecznych.
Każdy z nich jest wyjątkowy.



W miarę naszych możliwości fundacja stara się pomagać tym opuszczonym zwierzętom. Od listopada 2007 roku systematycznie wysyłamy dla nich karmę. Na terenie zakładu karnego, za zgodą dyrekcji, stanęła budka dla kotów, którą pani Danuta Skarbek zawiozła 6. kwietnia 2008 roku wraz z 80. kilogramami karmy suchej i puszek. Tak się złożyło, że był to dzień urodzin pana Jerzego. Dyrekcja wyraziła zgodę na postawienie drugiej budki dla zwierząt, która wkrótce zostanie przez nas zakupiona i dostarczona do Grudziądza.

Tego samego dnia pani Danuta Skarbek zabrała ze sobą jedną z podopiecznych pana Gila - kotkę Kachnę, która czekała w lecznicy weterynaryjnej tuż po sterylizacji. Okazała się bardzo miłą, pieszczotliwą, pragnącą kontaktu z człowiekiem istotką. Wyjazd prezes fundacji umożliwił jej spotkanie z lekarzem weterynarii, który fachowo i troskliwie opiekuje się bezdomnymi zwierzętami na terenie Grudziądza oraz z panią Ziółkowską, która w porozumieniu z dyrekcją zakładu pomaga w odławianiu kotów do sterylizacji. Akcja sterylizacji i kastracji kotów z zakładu karnego w Grudziądzu trwa.



Panu Jerzemu Gilowi wyznaczono od niedawna inne miejsce do spacerów, gdzie koty nie mają dostępu, więc nie może ich nawet pogłaskać. Na szczęście dostał zezwolenie na otrzymywanie paczek z karmą dla kotów - mogą przychodzić w zasadzie bez ograniczeń, byle ważyły do pięciu kilogramów łącznie z opakowaniem! Paczka z żywnością dla kotów nie może być cięższa. Jeżeli waży choć odrobinę więcej, nie trafi do adresata - takie są przepisy w zakładzie karnym.

Koty z Grudziadza znalazły dom




Jeśli chesz pomóc, skontaktuj się z nami emailem Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript." mce_' + path + '\'' + prefix + ':' + addy8480 + '\'>'+addy_text8480+'<\/a>'; //--> lub telefonicznie 0-22-833-81-30, 0-693-34-99-78.

 









Podziel się