Aby poszukać psa kliknij  psy do adopcji

 

epity

 

Wypełnij bezpłatnie swój PIT

  przez internet

i przekaż 1% na OPP "CANIS",

numer KRS: 0000128172

 rozlicz pit online new button

1% podatku za 2018

jedenprocent pieskot1 1

Facebook

Zapraszamy na nasz profil na Facebooku facebook

ziemia

darowizny dla Fundacji Canis prosimy kierować na rachunek bankowy:

96102010260000160201022938

Bardzo dziękujemy za każdą wpłatę

marcel m

Kot Marcel czeka na Waszą pomoc

Tel.: 22-833-81-30, 693-34-99-78

ur. w maju 2010 r.

Wycieńczony był z powodu upałów, brakiem wody i pożywienia. Nakarmiony wracał szybko do zdrowia, przybierał na wadze, apetyt miał szalony. Super uroczy malec, kontaktowy pieszczoch. Od razu sygnalizował, że coś dzieje się z uchem - często się drapał i potrząsał główką. Opiekunka chodziła z kotkiem do wielu lekarzy przez całe trzy miesiące, wszyscy twierdzili, że to nic takiego. Dostawał różne leki do ucha, antybiotyki w zastrzyku. Był również w szpitaliku jednej z lecznic ok. 10 dni. Nic Marcelowi nie pomagało. Mimo wszystko kiciuś miał nadal świetny apetyt. We wrześniu stwierdzono, że dość głęboko w uchu jest wrzód. W innej lecznicy, że jest polip. Zalecono następne leki do ucha, które nie działały. Podjęto decyzję o operacji (szkoda, że tak późno). W czasie operacji okazał się dramat !!! W głowie toczył się bardzo zaawansowany proces gnilny.Widziany polip okazał się kością. W uchu Marcela nie było już nic-wszystko zgniło !!!

 

 

Obecnie głównym problemem jest zapalenie kości w wygniłej okolicy, w główce kociaka. Wiele dni nie jadł, dokarmiany był dożylnie. Kiedy stała miseczka z jedzeniem wąchał ale jeść nie mógł - ropa zalewała mu gardło. Zrobiony został przez lekarzy otwór w szyi poniżej ucha aby móc skutecznie płukać tworzącą się ropę. Na filmie widać z jaką cierpliwością Marcel znosi zabiegi.

Kotek na pewno nie będzie słyszał, po uchu została tylko małżowina uszna. Uszkodzony nerw twarzowy po lewej stronie być może się zregeneruje. Kiedy odwiedziłam kotka 28. 10. mógł jeść tylko pokarm wkładany mu do pyszczka, nie radził sobie z jego pobieraniem. Tego samego dnia za ok. 3 godz. - zabrany na dodatkowe konsultacje samodzielnie z wielkim apatytem zjadał podane mu jedzenie - ku wielkiemu zdziwieniu !! Uszkodzony jest również nerw odpowiadający za poruszanie się powieki lewego oka. Jak na razie oczko wygląda ładnie ale Marcel musi mieć zapuszczany Vidisic dwa razy dziennie aby oczko nawilżyć - nie wolno tego zaniedbać. Jeżeli nie będzie oko nawilżane systematycznie, zacznie wysychać i będzie musiało być amputowane. Czy jest możliwość żeby nerw poruszający powieką zregenerował się - nie wie nikt.

Zapewne niewiele stworzeń tak dzielnie zniosło by tak ciężką chorobę, toczącą się tak długo,d wie operacje, zabiegi i zapewne ogromny ból jaki temu wszystkiemu towarzyszył. Nie poddawał się nawet przez chwilę. Kiedy był słabiutki, mruczał kiedy był człowiek tuż koło niego. Niesamowita wola życia !!!

Swoim zachowaniem Marcel "zmuszał " aby go ratować. W lecznicy musi spędzić jeszcze przynajmniej 2 tygodnie, po jej opuszczeniu musi mieć troskliwą opiekę. Jako, że jest bardzo kontaktowym i współpracującym to opieka nie będzie trudna.

Tel.: 22-833-81-30, 693-34-99-78

 

   

Podziel się

Aktualności

Czarek - kot po wypadku znalazł dom

czarek2018 1

Więcej…

Amorka znalazła dom

Więcej…

Dobrywet

Polecamy całodobową lecznicę weterynaryjną Dobrywet w Bobrowcu pod Piasecznem, która posiada Ośrodek Rehabilitacji zwierząt z możliwością zakwaterowania pacjenta na cały okres terapii. 

Zabiegi: 

Hydroterapia (bieżnia wodna), akupunktura, laseroterapia, sonoterapia, magnetoterapia, elektroterapia i inne.

Kontakt: tel.: 796-44-11-29

Zapraszamy. 

http://dobrywet.com/index.php/rehabilitacja

Facebook Dobry Wet

Fleksi znalazła dom

suczka Fleksi

Więcej…

Podziękowanie za Ustronalia 2018

DSCN7366 miniPodziękowanie

Fundacja Opieki nad Zwierzętami CANIS składa bardzo serdeczne podziękowanie Radzie Mieszkańców Domu Studenckiego Politechniki Warszawskiej, wolontariuszom oraz wszystkim studentom za zorganizowanie i przeprowadzenie imprezy: USTRONALIA 2018 - "Tam i bez powrotu", która odbyła się pod koniec maja 2018 r., w czasie której odbyła się loteria charytatywna, w wyniku której zwierzaki w naszej Fundacji otrzymały wsparcie finansowe.

Byliśmy osobiście odebrać darowiznę, z przedstawicielami Fundacji Canis były pieski Sara, Markiz, Diego i Malutek. Głaskania było co nie miara i 1.5 godziny przeminęło nie wiadomo kiedy.

Raz jeszcze Wielkie Dzięki !!!!

Więcej…

Frotka znalazła dom

frotka1

Więcej…

Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP

Fundacja Opieki nad Zwierzętami Canis

Fundacja Opieki nad Zwierzętami CANIS działa na terenie Warszawy na rzecz bezdomnych zwierząt, głównie kotów, została założona 15 lipca 1992 r. przez Panią Danutę Skarbek.

Powstała z potrzeby niesienia pomocy niechcianym, zagubionym, wyrzucanym zwierzętom oraz w odpowiedzi na stale pogarszające się warunki ich bytowania w mieście.


Tel.: 22 833-81-30, 693-34-99-78
Email: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.


Grafiki rysunkowe są autorstwa Macieja Jezierskiego
Zdjęcia zwierząt wykonali: Danuta Skarbek, Ewa Gontarek, Małgorzata Jaskłowska, Mariusz Pietroń
Webdesign, grafika i administracja serwisu: Małgorzata Jaskłowska

 

sklepbaner